Obserwatorzy

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Zebra ciacho

Lato beznadziejne, nic tylko piec i filcować...
Przepis na zebrę dostałam od mamy, ciasto wygląda bardzo efektownie i dobrze smakuje.

Oto przepis:

Składniki:

5 jajek
1,5 szklanki cukru
2,5 szklanki mąki
3/4 szklanki oleju
1/2 szklanki wody gazowanej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżki kako

Przygotowanie:

jajka i cukier ubić, dodać mąkę, proszek, olej i wodę - wymieszać.
Podzielić ciasto na dwie części. Do jednej dodać 2 łyżki kakao, do drugiej 2 łyżki mąki - wymieszać.
Wlewać ciasto do okrągłej formy na przemian: jasne i ciemne.
Piec ok. 1 godziny w temperaturze ok. 150 st.C
Smacznego!

niedziela, 7 sierpnia 2011

Kwiatuszki na życzenie - cz. 1

Siostrze koleżanki mojej siostry (niech żyją językowe łamańce) spodobały się filcowe kwiatuszki. Zrobiłam kilka... 

Wino z oliwką




Zielony melanż



żółte





Oliwka




środa, 3 sierpnia 2011

Smok - pacynka

Po raz pierwszy o karkonoskim smoczysku imieniem Krak przeczytałam w książce autorstwa Urszuli i Aleksandra Wiącków pt. „Legendy Karkonoszy i okolic”. Smok miał zamieszkiwać Czerwoną Jamę, żerować w rzece Kamiennej, a dokładnie w miejscu zwanym Czarną Topielą (pod wpływem ciężaru stwora utworzyła się tam głęboka na pięć metrów dziura).  Krak nie był groźny ani złośliwy, nie ział ogniem i nie porywał ludzi, ale jego potężne rozmiary, niezgułowatość i bijący od niego, niemiły zapach nie przysparzały mu sympatii okolicznych mieszkańców (legenda głosi, że jeśli ktoś znalazł się w zasięgu jego cuchnącego oddechu, dostawał pomieszania zmysłów, albo od razu padał trupem…). Smoka zgładził Karkonosz, który dość miał narzekań ludzi zamieszkujących jego królestwo. Uwięził go w jego własnej kryjówce: kiedy Krak wszedł do jaskini, Duch Gór zamknął wejście olbrzymim głazem. Smok - chcąc się uwolnić - począł drapać pazurami skalne ściany, a także, co mu się wcześniej nie zdarzało, ziać ogniem. Zginął w płomieniach. Ślady po nim do dziś można oglądać w Czerwonej Jamie: białe minerały (kwarc) to jego kości, czerwone (pegmatyt) są jego skamieniałą krwią.
Smok Krak jest także jednym z bohaterów legendy o powstaniu Wodospadu Szklarki.
Mój filcowy smok - pacynka jest efektem zamiłowania do baśni, opowieści fantasy i wszelakich legend - zwłaszcza karkonoskich. Powstawał z myślą o dzieciach, z którymi pracuję - będzie, wspólnie z filcowym Karkonoszem, urozmaicać zajęcia. Nie nadałam mu jeszcze imienia, ale z pewnością zrobią to dzieciaczki.



 

wtorek, 26 lipca 2011

Tarta z owocami - przepyszna!

Przepis na tartę znalazłam dawno temu w jakiejś gazecie, a ponieważ zdjęcia wyglądały bardzo apetycznie i składniki były pod ręką zrobiłam ciasto - wyszło pyszne. Robię je od kilku lat i prawie zawsze jest znakomite (zdarza się, że krem wychodzi za rzadki).

PRZEPIS NA CIASTO (lekko zmodyfikowany po latach praktyki):
Składniki:
ciasto:
  • 250 g mąki
  • 125 g masła
  • 2 łyżki cukru pudru
  • żółtko
  • szczypta soli
krem:
  • opakowanie budyniu śmietankowego
  • 5 łyżek cukru pudru
  • szklanka mleka
  • 2 szklanki śmietany kremówki
  • zagęstnik do śmietany
Ponadto:
świeże owoce np. maliny, truskawki, borówki amerykańskie, porzeczki
2 opakowania galaretki (do rozrobienia galaretki użyć o połowę mniej wody niż przepisie na opakowaniu).

Przygotowanie:

CIASTO:
  1. Masło posiekać z cukrem pudrem i szczyptą soli. Dodać jajko i mąkę. Zagnieść ciasto (ma być miękkie i sprężyste), uformować je w kulę, zawinąć w folię i wstawić do lodówki na około 2 godz.
  2. Ciasto rozwałkować i przenieść na wysmarowaną tłuszczem i posypaną bułką tartą formę. Docisnąć.
  3. Spód ciasta ponakłuwać widelcem. Na cieście ułożyć papier do pieczenia i wysypać suchą fasolę - ciasto zachowa ładną formę.
  4. Piec 20 minut w temperaturze 200 st.C.
  5. Fasolę i papier usunąć; ciasto pozostawić do wystygnięcia.

KREM:
  1. Przyrządzić budyń (z jednej szklanki mleka) i odstawić do wystygnięcia.
  2. Śmietanę ubić z cukrem i zagęstnikiem do śmietany.
  3. Dodawać budyń i mieszać.

PRZEDOSTATNI ETAP:
Krem ułożyć na tarcie. Posypać owocami i zalać galaretką. Wstawić do lodówki. Czekać aż galaretka zastygnie

OSTATNI ETAP:
Pałaszować ze smakiem!


I jeszcze takie maleństwa zrobiłam